Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Zobacz temat

Forum serwisu LosyZiemi.pl » Parapsychologia i ukryte funkcje mózgu » TP*** - Odczuwanie zaburzeń magnetycznych
Kto jeszcze czyta ten temat? 1 gość(ci)
 Drukuj temat
Odczuwanie burz GM i JS
walu501
U mnie w pracy dużo ludzi narzeka na bóle głowy, moje dzieci w nocy się budziły,
ja również - a śpimy z żona na prześcieradle uziemiającym w celu ochrony przed smogiem EM
 
wibi

walu501 napisał(a):

U mnie w pracy dużo ludzi narzeka na bóle głowy, moje dzieci w nocy się budziły,
ja również - a śpimy z żona na prześcieradle uziemiającym w celu ochrony przed smogiem EM

Co to za prześcieradło.
Daj zdjęcia, linki, to zobaczę co może być warte.
 
walu501

wibi napisał(a):

walu501 napisał(a):

U mnie w pracy dużo ludzi narzeka na bóle głowy, moje dzieci w nocy się budziły,
ja również - a śpimy z żona na prześcieradle uziemiającym w celu ochrony przed smogiem EM

Co to za prześcieradło.
Daj zdjęcia, linki, to zobaczę co może być warte.

https://www.**********

https://youtu.be/...

https://youtu.be/...

https://www.youtu...v69pFDa1_M a tu niemiec ma jakąś własna konstrukcje z foli aluminowej

"

Okazuje się, że uzdrawiające wpływy uziemienia sięgają daleko wstecz swymi korzeniami w licznych kulturach. Niektóre społeczności religijne na Półwyspie Indyjskim spały na łóżkach wykonanych z miedzi, połączonymi kablem z prętem wbitym w gołą ziemię za oknem. W starożytnych chińskich sztukach koncentrowano się na pobieraniu ziemskiej Qi dzięki "hodowaniu korzenia" pomiędzy człowiekiem a Ziemią poprzez punkt "yong quan" - silnie unerwionego miejsca styku stopy z Ziemią, który według akupunktury dosięga kanałem energetycznym najważniejszych części ciała.



Kontakt ciała z ziemią był właściwie elementem codzienności przeważającej części ludzkości do lat 60 dwudziestego wieku, kiedy masowo zaczęto używać gumy i tworzyw sztucznych jako podeszw butów.

Co ciekawe - od tamtego czasu zauważono znaczny wzrost ilości ludzi cierpiących na alergie i choroby autoimmunologiczne. W samych Stanach Zjednoczonych jest to 50 milionów ludzi, zmagających się głównie z:

stwardnieniem rozsianym
toczniem
cukrzycą typu 1
reumatoidalnym zapaleniem stawów (reumatyzm)
chorobą Hashimoto i zapalenia tarczycy



Jak więc wyjaśnić alarmujące statystyki mówiące o trzy, a nawet czterokrotnym wzroście liczby zachorowań na przewlekłe choroby powiązane z dysfunkcjami układu odpornościowego na przestrzeni kilku dekad? Oprócz oczywistych konsekwencji wynikających z niezdrowego stylu życia, złej diety badacze oraz zwolennicy teorii uziemienia wskazują na jeszcze jeden czynnik - "syndrom oderwania" naszych ciał od bezpośredniego kontaktu z Ziemią.
Przeciwzapalne połączenie

Prowadzone od ponad 20 lat badania nad uziemieniem nie pozostawiają wątpliwości - ci, którzy pozostają w regularnym kontakcie z powierzchnią naszej planety funkcjonują i czują się lepiej! Uziemienie polepsza jakość i głębokość snu, normalizuje poziom kortyzolu (hormonu stresu), zmniejsza odczuwalny ból, przyspiesza gojenie ran, neutralizuje stany zapalne, a nawet pomaga w wyjściu ze stanów depresyjnych. i chociaż lista aspektów zdrowotnych, na które pozytywnie wpływa uziemienie wciąż się wydłuża, jego głównym zadaniem jest działanie antyoksydacyjne, czyli przeciwzapalne.



Przyjrzyjmy się przez chwilę stanom zapalnym. Powstają one w wyniku reakcji organizmu na szkodliwe bodźce, takie jak patogeny lub uszkodzenia tkanek. Jedną z broni, wykorzystywaną przez niektóre komórki przeciwko szkodliwym mikroorganizmom są wolne rodniki. Te cieszące się złą sławą atomy pozbawione są jednego z elektronów, przez co tracą równowagę. W efekcie usilnie próbują "wyrwać" go napotkanym kompletnym atomom, niezależnie, czy znajdą je w wirusie, czy w zdrowej tkance.

Ziemia, dzięki licznym wyładowaniom atmosferycznym posiada nieskończony zapas elektronów - ujemnych ładunków elektrycznych. Według wiodącej hipotezy współczesnych badaczy nawiązując bezpośredni kontakt ciała (będącego w końcu doskonałym przewodnikiem impulsów elektromagnetycznych) z powierzchnią Ziemi chłoniemy wolne elektrony, które pomagają neutralizować szkodliwe działanie wolnych rodników. Co więcej - uziemienie organizmu już po paru minutach skutkuje widocznymi różnicami w stężeniach białych krwinek, cytokin i innych cząsteczek zaangażowanych w reakcję zapalną. Jak wynika z obserwacji badaczy zjawiska uziemienia człowieka procesy te wpływają pozytywnie na zmniejszenie chronicznych stanów zapalnych, przyspieszenie regeneracji urazów i gojenie ran, oraz zmniejszenie intensywności odczuwanego bólu.
Odkrycie

Odkrywcą korzystnego wpływu uziemienia na człowieka jest Clinton Ober - Amerykanin, który przez wiele lat zajmował się telewizją kablową i uziemieniem sprzętu elektrycznego, a od 1998 roku także działaniem uziemienia na ludzkie ciało.

Jego pionierskie eksperymenty przeprowadzane najpierw w domowych warunkach na sobie i niewielkiej grupie znajomych, utwierdziły go w przekonaniu, że regularny kontakt z Ziemią jest niezwykle istotny dla zdrowia oraz samopoczucia ludzi. Od tego czasu, wraz z grupą lekarzy i naukowców przeprowadził kilkadziesiąt niezależnych badań, które znajdziesz w sekcji "

Edytowane przez wibi dnia 23-11-2019 13:07
 
wibi
Pierwszy link:

...prześcieradło uziemiające, składające się z bawełny 98% i srebra 2%

W jaki sposób może przepływać prąd, jeśli dwie cząsteczki przewodzące są na 98 izolujących?
Przecież to zwykłe naciąganie ludzi, jak cała reszta ich oferty.

Poczytałem trochę ich opisy i mam wrażenie, że autor tekstu nie bardzo ma pojęcie o mocy, energii jak i samych falach elektromagnetycznych - a bazuje na strachu i niewiedzy potencjalnych klientów.
Gdybym wziął na testy ten ich produkt, to jestem przekonany, że jest nic nie warty.
Sporo testowałem profesjonalnych rozwiązań ekranujących do pomieszczeń i sprzętu, więc wiem co mówię.

Link w Twoim wpisie skasuję, żeby przez przypadek nikt się nie nabrał na ich produkty.

...śpimy z żona na prześcieradle uziemiającym w celu ochrony przed smogiem EM

Fale elektromagnetyczne rozchodzą się poziomo, nie pionowo. Więc nawet gdybyś położył zamiast prześcieradła blachę stalową czy miedzianą, to odizoluje to tylko w pionie. Pomińmy "właściwości uziemiające", których tam nie ma, a są nieistotne.
Chyba, że mieszkasz na piętrze, a na parterze są nieekranowane laboratoria badające elektromagnetyczność na wysokich częstotliwościach.
Samo uziemienie nie uniemożliwia interakcji fal. Żeby miało to sens, musiałbyś się owinąć dobrze przewodzącym materiałem o pewnej grubości (przenikalność), a przy tak dużych częstotliwościach nawet uziemienie będzie zbędne.
Edytowane przez wibi dnia 21-11-2019 12:25
 
wibi
W ziemskim polu (oś pionowa) wystąpiły duże energie dla 7 częstotliwości z zakresu 3500-4000 Kz.
Czyli zakresu, na który ludzie mocno reagują.

i.postimg.cc/CzcFm6bp/NP-2019-11-21-24h-3500-Hz-4000-Hz.jpg
 
Tomas74
A wykres z dzisiaj ponieważ dzisiaj od 9.00 lekkie zachwianie równowagi i lekki ból głowy od 13.00. Wydaje mi się że reaguję na zakres 3925-3975Hz
 
Palomar

pyroaniah napisał(a):

Zauważam nadaktywność, brak apetytu a wręcz obrzydzenie do jedzenia, pisk ok 0:25 mocniejszy gwizd przeszedł w jednostajny pisk i w ciągu kilku minut w szum. Wypiłem dziś hektolitr herbat, derjang i czarną po 4 szklanki, zielonej pije 6tą, jeszcze 2 w imbryku... i dalej suszy.


Przy takiej ilości herbaty nie dziwi ani nadaktywność, ani szuszenie... Herbata odwadnia, a akurat w takich warunkach układ nerwowy potrzebuje wody. Podczas zaburzeń magnetycznych unikam stymulantów i to pomaga mi się balansować. Organizm ma w takie dni sporo pracy, więc nie obciążam go dodatkowo.
 
http://0hz.pl
Palomar
Ostatnie 2 dni były dla mnie niełatwe. Podobnie jak 99% innych oddziaływań magnetycznych:) Odczucie wielokrotnie zwiększonego "prądu" ciała, rozgrzania mózgu, rozstrojenia i napięcia układu nerwowego. Betoniarka myśli znacznie przyspieszyła, więc bezcenne były techniki wyciszania umysłu i to, że otacza mnie przyroda. W betonie miasta takie chwile były dla mnie koszmarem. Przyspieszony puls, pobudzenie, zwiększone pragnienie. Dobrze na mnie działa robienie czegoś konkretnego, z jednoczesnym rozluźnianiem ciała i uspokajaniem oddechu + cytrynian magnezu z wit. B6. Koncentracja uwagi pomaga mi nie nakręcać się nieprzyjemnymi odczuciami ciała. Nazywam to "biologicznym stresem". Czuję go za każdym razem, kiedy na wprost Ziemi znajduje się dziura koronalna i bez znaczenia jest, czy o niej wiem. Dodatkowo towarzyszy temu zwykle podwyższona irytacja, aż do odczuć nieukierunkowanego gniewu "bez powodu".

W takich chwilach bardzo współczuję ludziom, którzy nie mają świadomości tego, co się z nimi dzieje i którzy nie zdążyli nauczyć się obchodzić ze swoim ciałem.. Za każdym razem fascynuje mnie siła tych oddziaływań. Jest taka przemożna, pierwotna. Zupełnie jakby ciała ludzkie były niespokojnymi robaczkami w podrzucanym pudełku, podłączonym do małego prądu;) Z drugiej strony, jeśli się ogarnę i np. skoncentruję na pracy, jest ona bardziej kreatywna niż w "spokojne" dni. Dla mnie to jak surfowanie po falach oceanu - najbardziej lubię stan kreatywności podczas "czerwonych słupków" pola magnetycznego, choć kiedy zdarzały się kilkudniowe "maratony", w końcu przychodziło zmęczenie materiału:) Lubię obserwować to, co dzieje się ze mną i z ludźmi wokół.
 
http://0hz.pl
wibi

Tomas74 napisał(a):

A wykres z dzisiaj ponieważ dzisiaj od 9.00 lekkie zachwianie równowagi i lekki ból głowy od 13.00. Wydaje mi się że reaguję na zakres 3925-3975Hz

Dziwne wyciszenie nastąpiło po 7-mej UTC (8-mej naszego czasu) - czyli zaraz po średniej siły burzy geomagnetycznej.

i.postimg.cc/qhpy35xt/NP-2019-11-22-24h-3000-Hz-3500-Hz.jpg

i.postimg.cc/PvxD6vcT/NP-2019-11-22-24h-3500-Hz-4000-Hz.jpg

Wyciszenie wystąpiło po dużym skoku energii na 4450 Hz.

i.postimg.cc/5jN89DtT/NP-2019-11-22-24h-4000-Hz-4500-Hz.jpg

Nazywam to "biologicznym stresem". Czuję go za każdym razem, kiedy na wprost Ziemi znajduje się dziura koronalna i bez znaczenia jest, czy o niej wiem.

Następuje wtedy emisja elektronów, które poprzez jonosferę generują nam drgania pola magnetycznego planety.
Te drgania wpływają na wszystkie gruczoły hormonalne, a u wielu ludzi także na szyszynkę, która jest chyba jednym z najistotniejszych gruczołów hormonalnych w ciele człowieka.

Dodatkowo towarzyszy temu zwykle podwyższona irytacja, aż do odczuć nieukierunkowanego gniewu "bez powodu".

Spadek endorfin (hormon szczęścia), wzrost kortyzolu (hormon stresu) i zapewne wzrost adrenaliny.
Takie zaburzenie gruczołów wystarczy, żeby wprowadzić człowieka w wyżej opisany stan emocjonalny.

W takich chwilach bardzo współczuję ludziom, którzy nie mają świadomości tego, co się z nimi dzieje i którzy nie zdążyli nauczyć się obchodzić ze swoim ciałem.

Tu się mylisz, znacznie lepiej jest wiedzieć, co się dzieje.

Za każdym razem fascynuje mnie siła tych oddziaływań.

Siła od kilku lat cały czas wzrasta, co jest bardzo niepokojące.

Lubię obserwować to, co dzieje się ze mną i z ludźmi wokół.

To właśnie robię od 9 lat i Wam opisuje w LZ :-)

Kiedyś opiszę Wam dziwne i ciekawe zjawisko, jak niekontrolowane wyrzuty DMT podczas pewnych, specyficznych częstotliwości w ziemskim polu magnetycznym.
O tym zjawisku informacji nigdzie w sieci nie znajdziecie, a jest to coś bardzo niezwykłego.
Edytowane przez wibi dnia 22-11-2019 19:32
 
Kampra
Dzisiaj to już mega przesada Sad Od samego rana czuję jakby mnie grypa atakowała.Dodatkowo towarzyszy mi duża nadpobudliwość.Jak żyć chciałoby się powiedzieć
 
pietro
Ja mam często w tych dniach stymulacje na jedzenie mięsa i co gorsza owoców, a po nich to już całkiem męczarnia.
Wibi fajnie by było jakbyś napisał o swoich spostrzeżeniach odnośnie oddziaływania na szyszynkę.

O wpływie oddziaływań kosmicznych wspominał Gurdżijew Georgij Iwanowicz jak ktoś lubi takie klimaty w książce "Opowieści Belzebuba dla wnuka"
 
wibi

Wibi fajnie by było jakbyś napisał o swoich spostrzeżeniach odnośnie oddziaływania na szyszynkę.

Kiedyś to opiszę, a chodzi o wyrzuty dimetylotryptaminy, czyli w skrócie DMT.
Jest to bardzo silny hormon, którym mózg jest stymulowany przy narodzinach i tuż przed śmiercią.

Przez całe życie DMT nie jest produkowane przez szyszynkę... oprócz pewnych przypadków.
W sumie w ciągu 9 lat rozmawiałem z kilkunastoma osobami u których szyszynka zaczyna produkować ten hormon przy specyficznych drganiach pola magnetycznego planety.

Ci ludzi doświadczają silnych halucynacji, w które sami wierzyli. Według ich opowiadań potrafili latać, przenosić się w czasie i przestrzeni. Mogli mieć "boskie" siły, a co niektórzy wierzyli, że są "bogami" - zazwyczaj chodziło o osoby "nawiedzone religijnie". Teraz połączcie takie oddziaływanie z psychiką niegroźnych świrów wierzących w różne dziwne rzeczy, a można książkę sci-fi napisać. To wyjątkowo silna substancja psychoaktywna może być wytwarzana przez naszą szyszynkę.

Z WikiPedii:

Dimetylotryptamina jest potężną substancją psychoaktywną. Palona, wstrzykiwana, wciągana do nosa czy zażywana doustnie z MAOI powoduje silne enteogeniczne doświadczenie, które obejmuje wyraźne zmiany percepcyjne, euforię, intensywne efekty wizualne i halucynacje, mogące przedstawiać rzeczywiste obrazy.

Efekty działania DMT mogą obejmować zaburzenie odczuwania upływu czasu, halucynacje wzrokowe i słuchowe, wrażenia erotyczne oraz wiele innych, indywidualnych odczuć, których wyrażenie słowami jest trudne lub nawet niemożliwe. Profesor Alan Watts tak opisał efekty działania DMT: "Załaduj wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj".

W latach 1990-1995, psychiatra Rick Strassman prowadził badania nad DMT na University of New Mexico. 20% ochotników, którym podał iniekcyjnie wysokie dawki DMT doniosło, że miało kontakt zmysłowy z istotami pozaziemskimi.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dimetyl...tryptamina

W angielskiej wersji są informacje o szyszynce: https://en.wikipedia.org/wiki/N,N-Dim...tryptamine

Na Forum są dostępne informacje o szyszynce i DMT: http://forum.losyziemi.pl/forum/viewf...orum_id=58
oraz o samej szyszynce: http://forum.losyziemi.pl/forum/viewf...orum_id=53
To czy masz dostęp do tych tematów, zależy od aktywności na Forum.
 
Palomar

W takich chwilach bardzo współczuję ludziom, którzy nie mają świadomości tego, co się z nimi dzieje i którzy nie zdążyli nauczyć się obchodzić ze swoim ciałem.


Tu się mylisz, znacznie lepiej jest wiedzieć, co się dzieje.


To właśnie napisałam;) Odczuwanie tak silnego niepokoju bez świadomości tego co się dzieje, jest bardzo trudne i rozkręca "objawy".

Kiedyś opiszę Wam dziwne i ciekawe zjawisko, jak niekontrolowane wyrzuty DMT podczas pewnych, specyficznych częstotliwości w ziemskim polu magnetycznym.
O tym zjawisku informacji nigdzie w sieci nie znajdziecie, a jest to coś bardzo niezwykłego.


Odnoszę wrażenie, że rejestruję podobne zjawisko. Nie ma ono zabarwienia religijnego, ale jest bardzo mistycznym stanem poszerzenia świadomości. Nazywam te chwile "psychodelicznymi".
 
http://0hz.pl
wibi

Odnoszę wrażenie, że rejestruję podobne zjawisko. Nie ma ono zabarwienia religijnego, ale jest bardzo mistycznym stanem poszerzenia świadomości. Nazywam te chwile "psychodelicznymi".

Jeśli możesz, to opisz to co się wtedy dzieje, kiedy to występuje, jak często, czy jest cykliczność, itd.
Dużo takich przypadków występowało podczas silnych burz geomagnetycznych w szczycie słonecznym. W minimum było ich znacznie mniej, ale były.
Niektórzy ludzie mają duże wyrzuty DMT, a inni delikatne, które i tak mocno wpływają na stan emocjonalny i doznania.

To co człowiek wtedy doznaje mocno zależne jest od jego wierzeń, nastawienia do świata, itd.
Niestety pomiary częstotliwości składowych ziemskiego pola mam dopiero od 2016 roku, więc nie wytypowałem jeszcze częstotliwości, które na to wpływają.
Dodam tylko, że w szyszynce wytwarzanych jest bardzo wiele hormonów, które są bardzo istotne dla człowieka.
 
Palomar

wibi napisał(a):

Odnoszę wrażenie, że rejestruję podobne zjawisko. Nie ma ono zabarwienia religijnego, ale jest bardzo mistycznym stanem poszerzenia świadomości. Nazywam te chwile "psychodelicznymi".

Jeśli możesz, to opisz to co się wtedy dzieje, kiedy to występuje, jak często, czy jest cykliczność, itd.
Dużo takich przypadków występowało podczas silnych burz geomagnetycznych w szczycie słonecznym. W minimum było ich znacznie mniej, ale były. Niektórzy ludzie mają duże wyrzuty DMT, a inni delikatne, które i tak mocno wpływają na stan emocjonalny i doznania.

To co człowiek wtedy doznaje mocno zależne jest od jego wierzeń, nastawienia do świata, itd.
Niestety pomiary częstotliwości składowych ziemskiego pola mam dopiero od 2016 roku, więc nie wytypowałem jeszcze częstotliwości, które na to wpływają. Dodam tylko, że w szyszynce wytwarzanych jest bardzo wiele hormonów, które są bardzo istotne dla człowieka.


Szyszynka jest mi bardzo bliska, gdybym miała opisać ją w odczuciach, jest jak jasny kosmiczny uśmiech w mojej głowie:) jak przestrzeń bardzo wysokiego, mądrego dobra.

Nie prowadzę żadnych zapisów, więc trudno mi określić jak się ta częstotliwość i cykliczność rozkłada w czasie, którego poczucie mam tak różne na przestrzeni dni, a nawet godzin /a propos czasu, to mam wrażenie, że podczas wczorajszego i dzisiejszego wieczoru totalnie zwolnił, nie pamiętam kiedy ostatnio podobne odczucie było aż tak intensywne/. Jedyne, co mogę przybliżyć, to "objawy".

Jest to przede wszystkim odczucie niewyobrażalnej przestrzeni i znacznego zwiększenia mocy umysłu, dzięki pojawiającej się spontanicznie koncentracji, umożliwiającej używanie bardzo intensywnego "prądu", przepływającego przez ciało. To czas, kiedy Jestem i Wiem, jak w oku cyklonu, w którym w totalnej ciszy widzę sprawy jasno. Kiedy koncentrując się na oddechu i rozluźnieniu ciała, mogę więcej. Kiedy "widzę przez przedmioty" i odczuwam siebie w różnych równoległych stanach skupienia. Kiedy odczuwam nieskończone szczęście, a właściwie jestem nim.

To tak w skrócie i w miarę możliwości opisania tego słowami.
 
http://0hz.pl
wibi

To tak w skrócie i w miarę możliwości opisania tego słowami.

Jak najbardziej "objawy" pasują do DMT.
Tylko widzę, że dość delikatnie to odczuwasz, więc wyrzuty są niewielkie.
Czy występują czasami przez kilka dni pod rząd - w podobnym czasie?

Może więcej jest takich osób, które czytają ten temat?

Pomiary częstotliwości składowych ziemskiego pola magnetycznego z zakresu 3-5 kHz - ostatnie 9 dni
https://losyziemi.pl/pomiary-czestotl...tnie-9-dni
i.postimg.cc/MXqmyGmF/NP-2019-11-22-202h-3000-Hz-3500-Hz.jpg

i.postimg.cc/Sjd7VpZN/NP-2019-11-22-202h-3500-Hz-4000-Hz.jpg

i.postimg.cc/bsv0BFM0/NP-2019-11-22-202h-4000-Hz-4500-Hz.jpg

i.postimg.cc/2VXdR7Rs/NP-2019-11-22-202h-4500-Hz-5000-Hz.jpg
Edytowane przez wibi dnia 23-11-2019 03:33
 
Palomar

wibi napisał(a):

To tak w skrócie i w miarę możliwości opisania tego słowami.

Jak najbardziej "objawy" pasują do DMT.
Tylko widzę, że dość delikatnie to odczuwasz, więc wyrzuty są niewielkie.
Czy występują czasami przez kilka dni pod rząd - w podobnym czasie?


Po doświadczeniach z rozbłyskiem światła i utratą przytomności zaczęłam uczyć się to ogarniać:) "Urosłam", powiększyłam swoją przestrzeń tak, żeby obejmować te stany. Z racji ich natury nie da się tak precyzyjnie określić tego w czasie, a dziennika nie prowadzę. To w sumie ciekawy pomysł, żeby poprowadzić takie obserwacje, szkoda że tak niewiele osób się wypowiada.
Edytowane przez Palomar dnia 24-11-2019 13:40
 
http://0hz.pl
wibi

To w sumie ciekawy pomysł, żeby poprowadzić takie obserwacje...

Spisuj dokładny czas wystąpienia i jeśli będziesz w stanie, to również zakończenia.
Dodaj do tego krótki opis, a znajdziemy częstotliwości, które na ten gruczoł oddziałują w formie zaburzenia jego pracy.
Mój system rejestruje 250 składowych o największych amplitudach w każdej sekundzie, więc możliwości analizy są spore.

...szkoda że tak niewiele osób się wypowiada.

Liczę na to, że znajdą się kolejne osoby.
 
dbuba
Dzień dobry. U mnie dzisiaj koszmar, ból głowy, mroczki, świst, szum, pisk.
 
kristoffpl
U mnie również bania boli że hej, nie wiadomo gdzie ją wsadzić, spadek nastroju. U małżonki pierwsze objawy choroby ( podwyższona temperatura, ogólne rozbicie).
 
Przejdź do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.23
7,133,572 unikalne wizyty