Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Zobacz temat

Forum serwisu LosyZiemi.pl » Przygotowania na wypadek kataklizmów » TP*** - Jedzenie i napoje
Kto jeszcze czyta ten temat? 1 gość(ci)
 Drukuj temat
Jedzenie
Ori
Jaką roślinę dziko rosnącą możemy o tej porze zjeść na surowo lub jako dodatek do innych potraw, roślinę bogatą m.in. w witaminę C ?

Krążąc po moich ścieżkach miejskich nieużytków za miastem spotkałem dość duże stanowisko podagrycznika pospolitego. Ciekawa roślina, spełnia wszystkie moje wymagania. Popatrzcie, każdą porą roku natura obdarza nas roślinami bogatymi m.in. w sole mineralne, witaminy i probiotyki. kiedy skończył się czosnek niedźwiedzi, mniszek lekarski, kwiat czarnego bzu, kwiat głogu czy kwiat lipy już szukałem następnych w szeregu. Spotkałem właśnie podagrycznika, ziele bardzo ekspansywne i trudne do zlikwidowania jeśli już rozpanoszy się w naszym ogrodzie. Lepiej zbierać go w miejscach oddalonych od naszego miejsca zamieszkania.

Jadalne nawet na surowo są w nim liście i łodygi o przekroju trójkątnym. Liście są aromatyczne z posmakiem gorzkim. Zbiera się je od kwietnia do września czyli niemalże przez całe lato a zbieram liście te młode bo są najsmaczniejsze. Młode listki są znakomitym dodatkiem do kanapek, sera białego (tak samo je przyrządzam jak i liście czosnku niedźwiedziego z serem), surówek, sałatek, sosów i jako przyprawa do zup niemalże tak samo smakuje jak np. lubczyk.
Zioło bardzo dobre m.in. jako środek moczopędny, dobrze wpływa na wątrobę, nerki i stany reumatyczne.
Przyczyna źródłem wszelkich skutków.
 
alsza
U mnie w ogrodzie rośnie chwast, który myślę, że jest podagrycznikiem.
Problem w tym, że na zielsku trzeba się znać, przynajmniej raz zobaczyć w naturze, a nie na zdjęciach, które mogą zafałszować rzeczywisty wygląd.
Podagrycznik ma ponoć trzy razy po trzy listki, na szczycie i symetrycznie po bokach.
Mój na czubku ma trzy, a po bokach po dwa listki, takie zdjęcie z z podwójnymi listkami też znalazłam w necie.
@Ori, proszę pomóż w rozpoznaniu zielska, abym przypadkiem nie najadła się chwastówGrin

Z mojegu ogrodu...
s33.postimg.cc/iaefzwncr/IMG_20180612_183432.jpg

...i internetu.
s33.postimg.cc/69szz8stn/pod1.jpgs33.postimg.cc/f4tu9rpbv/podagr.jpg
 
Ori
Tak, to jest podagrycznik. Jutro postaram się zamieścić zdjęcie.
s22.postimg.cc/m4ercde7x/P6250010.jpg

s22.postimg.cc/s5cg9gvp9/P6250011.jpg
Edytowane przez Ori dnia 25-06-2018 09:22
Przyczyna źródłem wszelkich skutków.
 
Ori
Któż nie słyszał i nie jadł żuru domowej roboty ten nie wie jak bardzo zdrowy to specyfik. Choć wielu ludzi uważa, że to niedorzeczność jeść zepsute jedzenie jakim są kiszonki to jednak żur jest tym czego nasz organizm oczekuje. Żur jest bogaty w bakterie kwasu mlekowego i chyba lepszy pod tym względem od octu jabłkowego.
Zamieszczam ten wpis ponieważ w moim domu żur "leci" na porządku dziennym, jedną porcję zlewam ( właśnie w tej chwili to robię) i nastawiam drugą ponieważ chętnych na żur jest wielu.
Żur a właściwie składnica bakterii kwasu mlekowego jest niemalże lekiem na wszelkie dolegliwości o czym można poczytać w internecie na różnych opracowaniach a jego prostota w przyrządzaniu jest ogromna. Wystarczy zmieszać składniki jak na zdjęciu i już po paru dniach ( im dłużej kwasi się tym bardziej kwaśny) gotowy do spożycia.
W moim domu żur gotowany jest na wodzie po wygotowanym boczku wędzonym i podawany z gotowanym jajem albo gotowanymi ziemniakami z dodatkiem właśnie boczku wędzonego lub białej kiełbasy, ale najczęściej jest wypijany na surowo i taki właśnie surowy żur pomaga wielu z nas na wszelkie dolegliwości szczególnie na zgagi, refluksy i inne przypadłości.
s22.postimg.cc/5vyj2lfkt/P6250006.jpg

s22.postimg.cc/m6ymyxf7x/P6250009.jpg
Przyczyna źródłem wszelkich skutków.
 
alsza
To mnie zaskoczyłeś informacją, że żur można spożywać na surowo i leczy zgagę czy refluks.
Lubię żur jako zupę i kiszę go, ale sporadycznie, bo zawsze po zjedzeniu odczuwałam pieczenie...wypróbuję więc na surowo...
 
Ori
To samo dotyczy zakwasu z buraków czerwonych pitego na surowo. Jeszcze jedno, niech nikomu nie przyjdzie do głowy robić zakwas z czerwonych buraków czy też żur z chlebem. Spotkałem się w życiu z opinią, że żur bez skóry z razowego chleba nie wyjdzie. To średniowieczny zabobon, niewiedza i niewiara, że bakterie kwasu mlekowego nie poradzą sobie z procesem kiszenia a przecież to one odpowiadają za proces powstawania kwasu mlekowego i znajdują się wszędzie. Jeżeli ktoś chce przyśpieszyć ten proces kiszenia proszę dodać łyżkę lub dwie żuru z poprzedniego kiszenia albo łyżkę lub dwie wody z kiszonych ogórków, to jedyny bezpieczny sposób na przyśpieszenie procesu kiszenia a skórka z chleba, którą można bardzo łatwo wyhodować sobie pleśń i błoto zamiast zakwasu czy żuru. Oczywiście można kisić niemalże wszystkie warzywa, ale to już dowolność w smakach i gustach.
Nikogo nie namawiam i nie nakłaniam do spożywania kiszonek, to każdego z osobna swobodny wybór, ja piję surowy żur czy też zakwas z czerwonych buraków i mam to już w nawyku o czym już dawniej tutaj pisałem.
Przyczyna źródłem wszelkich skutków.
 
xena
Ori, a to białe na szufelce to sól? Bardzo lubię wszelkie kiszonki, ale żuru nie piłam na surowo, ani sama go nie robiłam. Zawsze kupowałam gotowy.
Wszystko ma swój czas pod Słońcem...
 
Ori
Tak @xena, to białe to sól kłodawska i o dziwo, przestałem już dawno poszukiwać tej soli po wszelkiej maści marketach bo po prostu jej tam nie ma. Jest sól różowa, himalajska, sól z Morza Martwego, sól warzona itd. ale soli z Kłodawy nie znalazłem nigdzie i dopiero zacząłem kupować sól kłodawską przez internet prosto z kopalni w workach 25 kilogramowych. Jak twierdzą znawcy tematu to właśnie sól kłodawska jest bogatsza w minerały niźli sól himalajska.
s33.postimg.cc/7yi25czwb/P6250001.jpg
Edytowane przez Ori dnia 25-06-2018 20:32
Przyczyna źródłem wszelkich skutków.
 
eveden
I to prawda ,bo nie jest warzona czyli nie pozbawiona wszystkich potrzebnych minerałów.Sól biała to tak naprawdę chlorek sodu niebezpieczny dla zdrowia. Kopalnia Kłodawa posiada też złoża soli z tlenkiem żelaza czyli mamy na środku Polski Himalaje Smile złoża te powstały w tym samym okresie jak złoża soli w Himalajach.
W Krakowie bywa w pełnej ofercie w wybranych sklepach Zielarsko- medycznych sól różowa kłodawska do spożycia,oraz sole kąpielowe potasowo-magnezowe. W niektórych sklepach spożywczych można kupić sól kłodawską jodowaną ,albo nie jodowaną.Jedyny jej "mankament to to,że jest ciut mniej słona, ale ma wszystkie potrzebne minerały.A sól różowa z Kłodawy niczym nie różni się od "modnej" soli himalajskiej.

Czyli cudze chwalicie swego nie znacie Wink
 
Ori
Upiekłem dzisiaj dzieciom kruche ciastka z jabłkiem, śliwką i jeżyną ( bo mam z własnych drzew) i oczywiście każde osobno. Wszystko OK tylko dlaczego tak mało?! wołają dzieci. Zobaczyłem, że u mnie ponownie zakwitła robinia więc i racuszki z kwiatami robinii też zrobiłem i zaraz znikły.
Po tych słodkościach napar z mięty równie szybko znika)))))
Przyczyna źródłem wszelkich skutków.
 
eveden
I u nas @ ori praca wre Grin
Słonce dzisiaj łaskawsze ,nie grzało niemiłosiernie i można było choć troszkę nadrobić z przetworami na zimę.. powidła śliwkowe pachną ze mniamSmile
Śliwka w czekoladzie (wersja z kakao) śliwka wigilijna (z cynamonem i wanilią)
i śliwka ze śliwką czyli to co łasuchy lubią na co dzień .
Na parapecie jeżyna przygotowuje się na nalewkę ,obok soku z malin i porzeczki. Popijamy lemoniadę z mięta kroplą limonki i kocimiętką wyhodowaną na balkonie ,a kocia panna śpi na drugim parapecie przytulona do świńskiej raciczkiSmile

s15.postimg.cc/v0ywncnuv/IMG_3026_1.jpg

Pozdrawiamy Grin
 
Ori
Po dzisiejszym grzybobraniu mogę śmiał powiedzieć, że w lesie już poważna jesień. Grzybów przywiozłem tyle co zwykle tyle tylko, że na ten zbiór poświęciłem w lesie dużo więcej czasu. Borowik szlachetny, borowik ceglastopory, rydze, podgrzybki i kurki. Te z "wkładką" zostawiłem w lesie a te posegregowane przywiozłem do domu. Było tak miło, pięknie i cicho w lesie, że obawiałem się tylko spotkania z brunatnym futrzakiem a te ostatnio pokazały się w naszych lasach o czym leśnicy i pracownicy leśni ostrzegają.
Grzybów już nasuszyłem na tyle, że na okrasę żuru będzie wystarczająco dużo dla mnie i moich bliskich. Żur bez grzybka to jak las bez grzybów))))).
Żur gotuję z własnego zakwasu ( pisałem już o tym na naszym forum) oczywiście z dużą ilością odgotowanych prawdziwków, białą kiełbasą ze znanego źródła, jaja od szczęśliwych kur i oczywiście z prawdziwą śmietaną.
Tak na marginesie dodam, że zbieram grzybki w okolicy Przemyśla, gdzie znajdują się dwa kurhany datowane na około 2900 r. p.n.e.
http://www.tuhistoria.pl/kurhany-w-sr...-sredniej/
Przyczyna źródłem wszelkich skutków.
 
wibi
Ja w tym roku nawet grzyba nie znalazłem, a byłem kilka razy.
 
aut18
W zeszłym tygodniu byłem 3 razy po 2 do 3 godz. z żoną i nazbieraliśmy zawsze po koszyku borowików. Już ususzone na Święta, reszta w zamrażarce, rodzinka się ucieszy smakiem i zapachem.
 
Ori
Grzyby trzeba dodawać do wszelkich potraw nie tylko od święta. Pyszne są krokiety z mięsem i grzybami lub z samymi grzybami a jeszcze pyszniejsze są wg. mnie gołąbki z ryźem, mięsem i grzybami, oczywiście w liściu włoskiej kapusty z sosem grzybowym lub pomidorowym))))))
i.postimg.cc/1fcKddyh/PA050001.jpg
Oto mój tegoroczny plon grzybobrania))))
Edytowane przez Ori dnia 05-10-2018 17:34
Przyczyna źródłem wszelkich skutków.
 
wibi

Ori napisał(a):
Grzyby trzeba dodawać do wszelkich potraw nie tylko od święta. Pyszne są krokiety z mięsem i grzybami lub z samymi grzybami a jeszcze pyszniejsze są wg. mnie gołąbki z ryźem, mięsem i grzybami, oczywiście w liściu włoskiej kapusty z sosem grzybowym lub pomidorowym))))))

Szkoda, że tak daleko mieszkasz, przyjechałbym spróbować ;-)
 
eveden

Ori napisał(a):

Grzybów już nasuszyłem na tyle, że na okrasę żuru będzie wystarczająco dużo dla mnie i moich bliskich. Żur bez grzybka to jak las bez grzybów))))).
Żur gotuję z własnego zakwasu ( pisałem już o tym na naszym forum) oczywiście z dużą ilością odgotowanych prawdziwków, białą kiełbasą ze znanego źródła, jaja od szczęśliwych kur i oczywiście z prawdziwą śmietaną.
Tak na marginesie dodam, że zbieram grzybki w okolicy Przemyśla, gdzie znajdują się dwa kurhany datowane na około 2900 r. p.n.e.
http://www.tuhistoria.pl/kurhany-w-sr...-sredniej/


Zazdroszczę i grzybów mniam i żurku mniam mniam i szczęśliwych kur i swojskiej śmietanki.
W mieście musimy zaufać osobom, które na placach sprzedają wymienione powyżej specialites.
@ori narobiłeś smaka tak,że jutro udam się na plac i zaufam i nabędę owe specialites.
I mniam, spożyjemy żurek z grzybkami, z jajkiem, ziemniaczkami i a na drugie schabowy z kurkami na śmietanie. Ale będzie uczta ! Grin
, A tak na marginesie jak daleko wstecz jest ten przepis na żurek?Może jednak dało by się odświeżyć ...Smile możliwe że został pogrzebany pod kurhanem postów i trudno będzie odkopaćWink
Edytowane przez eveden dnia 03-10-2018 23:20
 
Ori
Pytasz jak daleko wstecz sięga przepis na żurek? Żur to nic innego jak zakwas chlebowy i sporządzali go Słowianie od najdawniejszych czasów i śmiem twierdzić, że dużo wcześniej niźli robili to Sumerowie. To cała filozofia dobrego odźywiania bo to właśnie żołądek ma mieć środowisko kwaśne a żur takie właśnie tworzy. Jedyne co mogę doradzić to to, źe należałoby powróc?ć do samodzielnego ciągłego kiszenia żuru a w szczególności picia go na surowo.
Wiem, że domowe kieszenie żuru nie ma ekonomicznego uzasadnienia, ale tutaj chodzi o zupłnie inne pojęcie ekonomii, która ma przełożenie na zdrowie.
Przyczyna źródłem wszelkich skutków.
 
eveden
Zakwas chlebowy ,robiła moja babcia ,niestety ja nie robiłam i nawet nie wiem jak się do tego zabrać ...zdam się na specjalistów ,czyli kupie na placu i postąpię jak zwykle...na wędzące i wywarze z grzybów ugotujemy i spożyjemy ze smakiem.
Pozdrawiam serdecznie Smile
 
Ori

Smakosze twierdzą, że zakwas żytni sprawia, że żurek ma ostrzejszy smak od barszczu białego, robionego na zakwasie pszennym. Z drugiej strony: wiele osób nie widzi różnicy w smaku samego zakwasu, a raczej w sposobie przyprawienia.

Atutem obu zakwasów jest kwas mlekowy. Naturalne bakterie probiotyczne zwalczają grzyby i bakterie chorobotwórcze, wspierają ogólnie odporność. W składzie zupy może pozornie dziwić czosnek, zabójca bakterii, także tych dobrych. Tymczasem ukiszony tak nie działa i dodatkowo zwiększa moc potrawy.

Wszystko o czosnku.

Wśród popularyzatorów naturalnego, zdrowego odżywiania większym poparciem zdaje się cieszyć zakwas żytni niż pszeniczny, analogicznie jak jest w przypadku samych zbóż, z których powstają ( więcej na ten temat).

Generalnie dobra zupa na zakwasie nie tylko poprawia odporność, ale także:

- wpływa pozytywnie na równowagę kwasowo-zasadową organizmu (wszystko o zakwaszeniu ),

- stymuluje prawidłową pracę wątroby i pęcherzyka żółciowego (to w święta bardzo przydatne),

- usprawnia przyswajanie wapnia i żelaza,

- wspiera procesy oczyszczania z toksyn,

- łagodzi dolegliwości związane ze schorzeniami żołądka, nerek i trzustki oraz stanami zapalnymi jelit,

- dobrze wpływa na układ nerwowy, jest więc polecana osobom narażonym na stres.

Jaki zysk z zakwasu i probiotyków, skoro zupę gotujemy, a chleb (też robiony na zakwasie) pieczemy? W docelowym produkcie już nie ma żywych kultur bakterii. Wcześniej jednak wykonują bardzo pożyteczną pracę. Probiotyki rozkładają choćby kwas fitynowy, zawarty w prawie wszystkich zbożach i nasionach . Najwięcej fityn znajduję się w otoczce ziaren. Kwas fitynowy zabezpiecza ziarna i nasiona przed zagrożeniami z zewnątrz. Stanowi naturalną barierę dla bakterii, pleśni i szkodników, blokuje jednak uwalnianie mikroelementów, między innymi wapnia, żelaza, magnezu, cynku czy manganu. Dobre bakterie rozkładają również szkodliwe azotany, azotyny oraz zabijają pleśń w mące.

Więcej przeczytajcie na stronie: http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,10...m_sie.html
Przyczyna źródłem wszelkich skutków.
 
Przejdź do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.08
6,635,611 unikalne wizyty