Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Zobacz temat

Forum serwisu LosyZiemi.pl » Przygotowania na wypadek kataklizmów » TP*** - Jedzenie i napoje
 Drukuj temat
Napoje
Unono
Podsumowując nasze wcześniejsze dyskusje na temat wody:
Wodę najlepiej otrzymać poprzez filtracje. Najlepiej w zapasie mieć wkłady filtrujące. Z uwagi na rozmiaru obudów nie polecam trzymania całych filtrów. Zgodnie z propozycją soulchaser74 mozna zrobic filtr z butelki Pet . jeżeli nie mamy filtru destylujemy wodę przez proste urządzenia. w najbliższym czasie napisze nt prostych destylatorów. Nadmanganian potasu i tabletki uzdatniające wodę nie zapewniają bezpieczeństwa spożywania wody, gdyż nie usuwają zanieczyszczeń stałych i metali ciężkich.
Pamiętajmy!!! nie pijemy nieprzegotowanej wody. W razie kataklizmu zwiększa się prawdopodobieństwo zatruć jelitowych i chorób zakaźnych. Nasze filtry są prymitywne i nie zabezpieczą stuprocentowej czystości wody.
Ale woda destylowana nie jest przydatna dla organizmu. czekam na propozycje jak ją uzdatnić. Kataklizm, czy nie, nie musimy żyć jak asceci i odmawiać sobie przyjemności.
 
Unono
Nasi przodkowie mieli ciekawy napój. do beczki z przegotowaną wodą wrzucali sparzone gorącą wodą owoce jakie mieli pod ręką. przykrywali gazą i zostawiali w ciepłym miejscu a żsfermentowało, dorzucając od czasu do czasu jakieś owoce. Jak przestawało się burzyć, pili otrzymany napój ( naturalnie alkoholizowany), podobno dodawał energii i był lepszy od dopalaczy. W miejsce upitego płynu dolewali przegotowanej wodu i proces trwał dalej.
 
Unono
tak a propos owoców z Aronii i ich działanie przy chorobach popromiennych. Może zna ktoś przepis na nalewkę z aronii. Nie tylko by leczyła ( albo profilaktycznie), ale także poprawiałaby humor i stosunki międzyludzkie. Pfft
 
Shaft
dzięki maslarz rozwiązałeś mi problem z wodą Smile z początku nastawiałem się tabletki do uzdatniania wody ale jednak filtry lepsze.
I love rock & roll
 
Lagunasun
NALEWKA Z ARONI DLA MASLARZA Smile

Aby nalewka była łagodniejsza,można zalać owoce alkoholem o mniejszej mocy.

Składniki:1,5 kg owoców aronii, 1 l spirytusu, laska wanilii, 10 goździków, cynamon, skórka z 1
cytryny.

Owoce i przyprawy należy zalać spirytusem, a słoik pozostawić w ciemnym miejscu na 6 tygodni
. Po tym okresie należy zlać płyn, a pozostałe owoce zasypać cukrem(0,75 kg). Słoik zostawiamy na kolejne 6 tygodni. Następnie płyn zlewa się znad owoców, łączy z pierwszym wyciągiem i znów pozostawia na jakiś czas w celu połączenia. Taka kolejność czynności pozwoli na wydobycie pełnego smaku i aromatu z owoców z aronii.

Aby nalewka była łagodniejsza,można zalać owoce alkoholem o mniejszej mocy. Zamiast 1 litra
spirytusu można użyć 0,5 litra spirytusu i 0,5 litra wódki.
 
Unono
super. wielkie dzięki.
 
Lagunasun
Albo na jarzebinowke niam niam:

Składniki
30 dag owoców jarzębiny
3 suszone śliwki bez pestek
10 rodzynek
1 daktyl
łyżka cukru
100 ml spirytusu
800 ml wódki
100 ml brandy
 
WildLady
Jakiś czas temu pisałam o pestkach moreli i witaminie B-17, niektórzy mieli obawy co do obecności cyjanku, toteż cytuję wyjaśnienie:
"Witamina jest nieszkodliwa dla zdrowych tkanek z bardzo prostego powodu: każda molekuła B 17 zawiera jedną jednostkę cyjanku, jedna jednostkę benzaldehydu i dwie jednostki glukozy(cukru) ‘zamknięte’ razem. Po to, aby cyjanek mógł stać się niebezpieczny trzeba najpierw ‘otworzyć’ molekulę, aby go uwolnić, trick którego jest w stanie dokonać jedynie pewien enzym, zwany beta-glucosidase, który jest obecny w całym ciele ludzkim w maleńkich ilościach przy czym jego ilość znacznie wzrasta do znacznych ilości ( stukrotnie wyższych) tylko w jednym miejscu: w siedlisku złośliwego narośla rakowego. Tak więc cyjanek bywa jedynie jakby ‘otwierany’ w miejscu, gdzie znajduje się rak, z drastycznymi efektami, które całkowicie niszczą komórki rakowe, ponieważ benzaldehyd ‘otwiera’ się w tym samym czasie. Benzaldehyd jest śmiertelnie niebezpieczną trucizną, która wówczas działa łącznie z cyjankiem, wytwarzając truciznę sto razy silniejszą, niż każdy z nich z osobna. Połączony efekt tych związków na komórki rakowe najlepiej pozostawić wyobraźni. Ale co z niebezpieczeństwem dla reszty komórek ciała? Inny enzym, rhodanese, zawsze obecny w daleko większych ilościach niż ‘otwierający’ enzym beta-glucosidase w zdrowych komórkach, posiada prostą zdolność kompletnego rozdrobnienia i przetworzenia zarówno cyjanku jak i benzaldehydu w produkty korzystne dla zdrowia. Jak można przewidzieć, komórki rakowe nie zawierają w ogóle rodanezu, co pozostawia je kompletnie na łasce tych dwu niebezpiecznych trucizn."

dla zainteresowanych bliżej: http://www.eioba....wo-na-raka

dodam, że wcinam po kilkanaście i więcej sztuk dziennie i mam się bardzo dobrze Smile
 
Ori
Widzę, ten temat przykrył już czas a niektóre rzeczy dot. tego wątku znajdują się w innym dziale. Chcę go troszkę odświeżyć i powiedzieć jaki zrobiłem napój i myślę, że przypadnie on do gustu nie tylko tym lubiącym dary natury.
s8.postimg.cc/idiyvb75t/GLISTNIK.png
Zrobiłem napój z glistnika a raczej na bazie glistnika. Do trzylitrowego słoja wlałem wodę, dodałem szklankę cukru, dużą łyżkę śmietany i włożyłem garść ( przekwitłego już tą porą ) glistnika jaskółcze ziele razem z łodyżką i zielonymi grochowinkami. Zamieszałem i czekam trzy doby ( w pierwszej dobie bakterie kwasu mlekowego już zaczynają fermentować) a w czwartej dobie odlewam 1 litr i do lodówki do bezpośredniego spożycia. Do słoja z pozostałą częścią dodaję 3/4 szklanki cukru i uzupełniam wodą ( ja używam zwykłej kranówki ) w ten sposób nadal mam 3 litry napoju i tę czynność powtarzam tylko jeszcze jeden raz i po zużyciu całości nastawiam nowy napój.
Moim zdaniem smakuje jak zółto mleczna ( z powodu koloru soku w glistniku) lemoniada z dodatkiem grapefruita. Bez obawy, że jest tam cukier, który zostanie rozłożony przez bakterie mlekowe)))))) a tujon znajdujący się w glistniku ma zbawienne właściwości dla naszego organizmu o czym już mówiliśmy przy innej okazji a o właściwościach szczepów bakterii kwasu mlekowego już nie pomnę.
Przyczyna źródłem wszelkich skutków.
 
alsza
Ile takiego napoju dziennie mona wypić i czy dzieci mogą go również spożywać?
 
Ori
Dziennie dorośli mogą wypić szklankę dziennie takiej "lemoniady" a dzieci w zależności od wieku ( ze względu na zawartość tujonu) pół szklanki. Ja swoim wnukom daję od czasu do czasu ok. pół szklanki pomiędzy innymi napojami oczywiście własnej produkcji)))) a to najczęściej napój z mięty pieprzowej lekarskiej o czym pisałem w innym dziale.
W tym roku już bardziej rozrosła mi się w moim ogrodzie pysznogłówka i z niej też już robiłem tzw. herbatki ponieważ smakuje jak nasza mięta choć miętą nie jest.
Napar z ziela pysznogłówki ? Infusum Monardae (1 łyżeczka na filiżankę wrzątku) niewątpliwie działa antyseptycznie, przeciwzapalnie i wykrztuśnie. W połączeniu z miodem i sokiem malinowym jest dobrym środkiem w łagodzeniu stanów zapalnych gardła, przeziębienia, gorączki, grypy, zapalenia oskrzeli. Może być podawany dzieciom. Ziele pysznogłówki dobrze smakuje z yerba mate, herbatą czarną, bergamotową i zieloną. W Ameryce Północnej jest stosowany również w leczeniu zaburzeń trawiennych.
Nadaje się do sporządzania mieszanek: wykazuje synergizm z kwiatem dziewanny, z kwiatem akacji, z szałwią, miętą, majerankiem, kocimiętką, zielem hyzopu, zielem fiołka wonnego, korzeniem mydlnicy, korzeniem omanu, szczególnie w zakresie leczenia nieżytów układu oddechowego i grypy. W przypadku kataru i grypy sprawdza się mieszanka z melisą, eukaliptusem, kwiatem wiązówki i kwiatem dziewanny.
Monarda działa także żółciopędnie. Hamuje rozwój bakterii i grzybów. W ziołolecznictwie jest skuteczna w większych stężeniach i dawkach. Napar należy przyjmować w dawce 300-400 ml dziennie, małymi porcjami.
http://rozanski.l...toterapii/
s8.postimg.cc/3zkn0h9ld/pysznoglowka.png
Przyczyna źródłem wszelkich skutków.
 
Ori
Oglądam w mediach jak ludzie w te upały piją jakieś paskudztwo kolorowe zamiast czystej wody, jedzą lody, kąpią się tłumnie w basenach, w których w większości nie tylko schładzają się.
W te masakryczne upały trzeba zadbać szczególnie o osoby starsze i dzieci. Nie podawać żadnych pepsiaków, kolki czy kolorowych wynalazków bo w taki upał bardzo łatwo załapać coś paskudnego.
Pamiętam, że od zarania dziejów nie podawałem swoim domownikom do picia takich kolorowych wynalazków tylko sam gotowałem jabłka z dodatkiem cukru a później pod koniec gotowania tego kompotu dodawałem całą pomarańczę, cytrynę i inne owoce jakie już były w ogrodzie i co najważniejsze były w całości przetarte bo blendera nie było.
Taki słodki napój chłodziłem i dzieci piły to jak smoki.
Teraz wnukom robię zupełnie inny napój. Gotuję wodę z cukrem po czym wrzucam garść świeżych liści mięty z mojego ogrodu i po chwili napój gotowy. Jedni wolą pić go schłodzony a inni w temp. otoczenia. Po tym napoju żadne dziecko ani starsi nigdy nie cierpieli na dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Teraz mam przed sobą taki miętowy napój a drugi dzbanek chłodzi się w lodówce.
s8.postimg.cc/on8j8nntt/NAPOJMIETOWY.png
Jeszcze jedno, zobaczcie co piszą o napoju miętowym:
Mięta jest środkiem żółciopędnym i rozkurczowym. Doktor Henryk Różański radzi, jak zastosować miętę, by wykorzystać te właściwości. Środek silnie żółciopędny i rozkurczowy, wzbudzający strumień żółci dla zapobiegania powstawania złogów, ponadto jako środek oczyszczający wątrobę i drogi żółciowe przy chorobach pasożytniczych: wodę zdrojową Zuber podgrzać do temperatury 50-60 stopni C, do szklaneczki takiej wody wrzucić siekane ziele świeżej mięty, odstawić na 5 minut pod przykryciem. Wypić całość bez cedzenia, najlepiej na czczo.

http://www.natura...palne-dni/
(Post przeniesiony z innego działu "naturalne lekarstwa"Wink
Przyczyna źródłem wszelkich skutków.
 
Przejdź do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.09
6,562,865 unikalnych wizyt